wtorek, 25 września 2012

lubię ten wzór

Tak jak w tytule - lubię ten wzór. Ostatni raz mogliście podziwiać tę serwetę w fiolecie o tutaj <---  Tym kolor jakby lniany?  W każdym razie serweta pięknie będzie się prezentowała na ciemnym drewnianym stole :) Wykonałam ją na zamówienie dla koleżanki. Wiem, że powędruje dalej do "przyszłej bratowej". Oby przypadła do gustu!





Włóczka: Violet YarnArt 50g/282m 100% bawełna
Kolor: jasny beż/len (nr 6282)
Szydełko: metalowe 1,5 mm

Niedługo powrót na uczelnię. Jak ja się cieszę! Rozpoczynam studia magisterskie na nowym kierunku. Jestem całkowicie niezorientowana co i jak. Czuję się bardziej zielona niż jakiś pierwszak :D Ale przynajmniej rozpoczęcie roku akademickiego oznacza zakończenie pracy na telefonach, ech - oby nigdy więcej!

A poza tym rozpoczęłam sezon na ozdoby zimowe :)

Pozdrawiam! :)



niedziela, 9 września 2012

szara myszka

Chciałam dzisiaj zaprezentować jedno z ostatnich zamówień. Mama małej Zosi zamówiła czapeczkę-myszkę :) Myślę, że udało mi się spełnić oczekiwania, chociaż to dopiero się okaże ;p

Teraz zabieram się za serwetę. Powstanie taka sama jak fioletowa z poprzednich postów. Tym razem beżowa/ecru. 

Zapraszam do zdjęć myszki (na dwóch tłach, bo nie wiem jak się komu wyświetlają kolory)



ucho :)

wąsiska :)

Włóczka: Supreme cotton, nieznany akryl 
Kolor: szary, różowy, akryl czarny
Szydełko: 3.00 mm
Rozmiar: na główkę 44-45 cm obwodu


Przy okazji pokażę jeszcze, w czym trzymam igły. Rok temu, niedługo po zaręczynach, obchodziłam imieniny i w prezencie od przyjaciółek dostałam małą puszkę. Długo stała pusta, ale potrzeba matką wynalazków. Puszka została igielnikiem :)


Serdecznie dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze :)


niedziela, 19 sierpnia 2012

coś nowego

Wiem, wiem, że zaniedbałam bloga. Odkąd jesteśmy z Narzeczonym na "swoim", to nie mam dużo wolnego czasu, ale nie jestem tym zaskoczona. 

Sprzątam mieszkanie, gotuję obiadki, robię pranie, piekę ciasteczka, a tak poza tym pracuję. I szukam nowej pracy ;p

Fajnie nam się mieszka. Spokój, cisza. Partnerstwo. Szczęście :) 

Znajoma poprosiła mnie o zrobienie szatki na chrzest dla malej dziewczynki. Trochę śmiesznie, bo ja raczej swoich dzieci nie pozwolę ochrzcić, a tutaj do czegoś takiego przykładam szydełko. No ale. 

Robiłam wg zdjęcia, które dostałam na wzór:


wymiary: 45cm długości, 16cm "w pasie"

wykończenie na dole

wykończenie przy karczku


brzeg "skrzydełek"


Włóczka: SONATKA 70% bawełna 30% wiskoza (Arelan)
Kolor: biały
Szydełko: 3,5 mm


nasza dracena


Chciałam Wam pokazać jeszcze ciasto, które dzisiaj zrobiłam, ale trochę wstyd. Dałam o jedną szklankę mąki za mało.. ale... zakalec ze śliwkami na ciepło też jest pyszny <3

Pozdrawiam z Poznania!






sobota, 14 lipca 2012

zamieszanie z żyrafą w tle

Nie było mnie bardzo długo. Ani nie dodawałam postów, ani nawet nie oglądałam Waszych wpisów i pięknych prac.

Po pierwsze przeprowadzka nr. 1, która zakończyła się tragicznie, ponieważ okazało się, że nad nami mieszka imprezująca pani po 50 (druga młodość i te sprawy), a ja z osobą nadużywającą alkoholu nie zamierzam wchodzić w dyskusje. Wyprowadziliśmy się z Narzeczonym po 11 dniach...

W czasie mieszkania na 1 mieszkaniu uczyłam się do licencjatu, co było niezwykle trudne z powodu muzyki grającej w dzień i w nocy. Ale udało się! Zdałam na 5 i jestem zawodowym pracownikiem socjalnym :)

Jak już wspomniałam po 11 dniach znów się przeprowadziliśmy. Tym razem na obrzeża Poznania (prawie os. sobieskiego). Cisza i spokój :)

W międzyczasie podjęłam pracę, oczywiście umowa śmieciowa, no ale. 

Za rok ślub. Mieszkamy razem. Zrobiło się całkiem poważnie, ale nie boję się. Jestem spokojna i wierzę w to, że musi się udać :)

A co do żyrafy, to powstawała od ponad dwóch tygodni na zamówienie koleżanki dla pewnego maleńkiego Adasia. Oto ona:











Jakość zdjęć niestety nie powala, ale żyrafa kończona była w nocy na ostatnią chwilę ;p 

Włóczka: YarnArt Begonia, snehurka 
Kolor: jasna zieleń, kremowy, brązowy
Szydełko: 2.00 mm
Dodatki: wypych z owaty

Żyrafa ma łatki i muszkę, taka elegancka, a co!

Pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza tych, którzy doczytali do końca :)

środa, 27 czerwca 2012

wygrałam Candy :)

Całkiem niedawno wygrałam herbatkowe Candy u Iwony z bloga Pod Stołem <klik!>. Właściwie to nie wygrałam, a zostałam wylosowana w ramach prezentu niespodzianki za przedłużone oczekiwanie. 


Prezent jest wspaniały. Dwie super herbatki: czarna roibos i zielona z opuncją, a do tego czekolada :) Jak widać na zdjęciu, zieloną liściastą już testuję w swoim zaparzaczu. 


Jeszcze raz dziękuję za ten miły prezent :)



Zapomniałam dodać, że wszystko było bardzo ładnie zapakowane i przewiązane czerwoną wstążką :)

Chyba czas, żebym ja wymyśliła dla Was jakąś miłą niespodziankę, hmmm... 


poniedziałek, 25 czerwca 2012

prezent się podobał

Serweta i małe serwetki z poprzedniego posta trafiły już jako prezent do solenizantki :) Myślę, że podarunek się spodobał :)


Dziękuję wszystkim, którzy w komentarzach oraz mailowo podpowiadali mi, jak zapakować taki nietypowy pakunek. W przyszłości na pewno skorzystam z tych pomysłów. 


Tym razem serwetę na płasko zapakowałam w elegancki papier. Oto zdjęcia:





W Poznaniu i okolicach pogoda beznadziejna, jak na lato.. Ciekawe kiedy zrobi się tak naprawdę ciepło i pogodnie. Czereśnie niby dojrzewają, niby, bo żeby były słodkie, potrzebne jest słońce. Rzodkiewka i zielony groszek rosną jak głupie, nie da się nadążyć z jedzeniem ;p Za to w tym roku powinny być grzyby, ponieważ noce są w miarę ciepłe. 

Jagody też są, zapraszam na ciasto :)


Pozdrawiam :)

piątek, 22 czerwca 2012

moja pierwsza duża serweta

Ten wzór znalazłam już dawno, miałam w planie zrobić taką serwetę dla siebie. Okazało się, że pierwszy raz robiłam ją dla kogoś innego - dla mojej przyszłej Teściowej z okazji imienin :)

Serweta ma nieco ponad 40 cm średnicy, natomiast małe serwetki mają około 15 cm średnicy. Krochmaliłam je w kupnym krochmalu na zimno. Następnie napinałam szpilkami (masa szpilek!) na dużym styropianie i tak pozostawiłam na noc do wyschnięcia. 

Serweta nie jest wolna od błędów, ale jak to zwykle bywa, odkryły się przede mną dopiero przy napinaniu.. Na szczęście pomyłki nie są bardzo widoczne :)





jedna duża serweta i dwa małe "filiżankowce"


tylko tyle nici zostało z 50gramowego motka :)


Włóczka: Violet YarnArt 50g/282m 100% bawełna
Kolor: jasny fiolet (nr 6309)
Szydełko: metalowe 1,5 mm

Oba wzory mogę zainteresowanym przesłać na maila, ponieważ mam ściągnięte na dysk i nie
posiadam linków.

Mam do Was pytanie.. jak zapakować taką dużą serwetę??

Pozdrawiam serdecznie! :)