poniedziałek, 3 marca 2014
niedziela, 5 stycznia 2014
środa, 30 października 2013
Gabrysia i jej historia
Rzadko to robię, praktycznie wcale.. nie lubię łańcuszków i tekstów typu "udostępnij to, a przyjdzie wiadomość - jesteś aniołem", albo teksty w stylu, że za każdy lajk facebook wpłaci 5 euro - to totalne kłamstwo, nikt nikomu nic nie da za zwykłe kliknięcie.
Ale tu jest sprawa - bardzo ważna sprawa. Córeczka znajomych urodziła się ze złożoną wadą serca. Właściwie to cud, że Gabrysia jeszcze żyje! jest piękna i bardzo silna! Zachęcam do przeczytania jej historii.
Zbieramy na operację ratującą życie. W Polsce również mogłaby być ona przeprowadzona, ale zanim Mała trafi na stół, będzie już w tragicznym stanie.. Dlatego jej rodzice starają się o wyjazd do polskiego lekarza w klinice w Niemczech. To jest dla Gabrysi szansa na udaną operację przeprowadzoną w terminie
Kliknij i przeczytaj historię Gabrysi oraz jak możesz pomóc jej i jej rodzicom << klik
Z góry dziękuję wszystkim, którzy wpłacą choćby złotówkę!
zachęcam też do udostępniania tego linku dalej!
Ale tu jest sprawa - bardzo ważna sprawa. Córeczka znajomych urodziła się ze złożoną wadą serca. Właściwie to cud, że Gabrysia jeszcze żyje! jest piękna i bardzo silna! Zachęcam do przeczytania jej historii.
Zbieramy na operację ratującą życie. W Polsce również mogłaby być ona przeprowadzona, ale zanim Mała trafi na stół, będzie już w tragicznym stanie.. Dlatego jej rodzice starają się o wyjazd do polskiego lekarza w klinice w Niemczech. To jest dla Gabrysi szansa na udaną operację przeprowadzoną w terminie
Kliknij i przeczytaj historię Gabrysi oraz jak możesz pomóc jej i jej rodzicom << klik
Z góry dziękuję wszystkim, którzy wpłacą choćby złotówkę!
zachęcam też do udostępniania tego linku dalej!
piątek, 3 maja 2013
dla kruszynki
Pierwszy raz w swojej karierze robókowej dostałam zamówienie na akcesoria dla noworodka, a konkretnie dla nowo narodzonej dziewczynki.
Natrudziłam się, żeby znaleźć, jaki obwód standardowo ma główka takiego maluszka. Wyszło, że około 33-35 cm i na taki własnie rozmiar wykonałam czapeczkę z warkoczykami i opaskę. Będą wykorzystane do pierwszej sesji zdjęciowej :)
Włóczka: Red Heart Baby 100% baby akryl
Kolor: jasny róż nr 34, ciemny róż nr 15, żółty, zielony
Szydełko: 3 mm
Rozmiar: na główkę noworodka, ok. 34-35 cm
Natrudziłam się, żeby znaleźć, jaki obwód standardowo ma główka takiego maluszka. Wyszło, że około 33-35 cm i na taki własnie rozmiar wykonałam czapeczkę z warkoczykami i opaskę. Będą wykorzystane do pierwszej sesji zdjęciowej :)
zbliżenie na warkoczyki :)
serduszka powstały całkiem spontanicznie, mam nadzieję, że je widać?
Włóczka: Red Heart Baby 100% baby akryl
Kolor: jasny róż nr 34, ciemny róż nr 15, żółty, zielony
Szydełko: 3 mm
Rozmiar: na główkę noworodka, ok. 34-35 cm
pozdrawiam wszystkich odwiedzających!
dziękuję za wyróżnienia :)
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
poniedziałek, 25 marca 2013
wiosna wiosna
Za oknem śnieg.. co prawda też całkiem ładne słońce... ale ten śnieg! Jak tak dalej pójdzie, to do ślubu w lipcu zajadę na sankach... brr!
Na osłodę trochę kolorków :
Na osłodę trochę kolorków :
tu jeszcze podczas produkcji
Tak więc póki co, pisanek jest 12 i 1 motylek. Wszystko na zamówienie.. dla siebie nie zdążyłam nic zrobić. W kolejce czekają jeszcze ze trzy takie pisanki i serweta, ale ona na szczęście "na kiedy tam zrobisz".
Wzory z internetu, ogólnodostępne i popularne
Szydełko: 1,2 mm
Kordonek: 76/2 w różnych kolorach
Dodatki: wstążka
Myślę nad jakąś rozdawajką... :)
Pozdrawiam nowych obserwatorów jak również stałych odwiedzających :)
poniedziałek, 4 marca 2013
moje (nie)pierwsze próby druciane
Jeżeli chodzi o robótki ręczne w moim życiu, to pojawiają się one już we wczesnym dzieciństwie w formie zabaw plastycznych, ale również za sprawą mojej Mamy i dwóch Cioci - wszelkiego rodzaju dziergadła :)
Sama zaczęłam uczyć się w podstawówce - przymusowe wyszywanie serwetki (dostała ją Babcia z drugiego końca Polski) i szycie świątecznego buta.
Później już chyba w gimnazjum poszłam w ferie na warsztaty robienia na drutach i nawet mi się spodobało...
Gdzieś w międzyczasie była makrama, decoupage, zbiorowe wyszywanie wielkiego obrazka na płótnie.
Następnie na mojej robótkowej osi czasu jest czarna plama, aż na drugim roku studiów nie odnalazłam mojego szydełka <3 efekty widać na blogu.
Tydzień temu, będąc u Mamy, w pół godziny przeszłam przyspieszony kurs robienia na drutach :D męczę się niemiłosiernie, ręce tęsknią do szydełka, ale uparłam się, że się nauczę!
oto, co mi wychodzi... póki co, próbuję sobie i staram się robić równe oczka :)
Sama zaczęłam uczyć się w podstawówce - przymusowe wyszywanie serwetki (dostała ją Babcia z drugiego końca Polski) i szycie świątecznego buta.
Później już chyba w gimnazjum poszłam w ferie na warsztaty robienia na drutach i nawet mi się spodobało...
Gdzieś w międzyczasie była makrama, decoupage, zbiorowe wyszywanie wielkiego obrazka na płótnie.
Następnie na mojej robótkowej osi czasu jest czarna plama, aż na drugim roku studiów nie odnalazłam mojego szydełka <3 efekty widać na blogu.
Tydzień temu, będąc u Mamy, w pół godziny przeszłam przyspieszony kurs robienia na drutach :D męczę się niemiłosiernie, ręce tęsknią do szydełka, ale uparłam się, że się nauczę!
oto, co mi wychodzi... póki co, próbuję sobie i staram się robić równe oczka :)
i jak?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















